"Zdecydowaliśmy, że tradycyjny ślub nie jest dla nas odpowiedni."
Daily Mail podało że, Ashley Schmeider i James Sisson spędzili trzy tygodnie na trekkingu w obozie na Mt. Everest na wysokości 17 000 n. p. m. Po podjęciu decyzji, że "tradycyjny ślub nie jest dla nich odpowiedni " zaplanowali, że przygotują wszystko w Kalifornii i za rok wezmą ślub w Nepalu.
"Tak bardzo, jak chcielibyśmy podzielić się naszym wyjątkowym dniem z naszą rodziną i przyjaciółmi, ale oboje byliśmy pochłonięci myślą o ucieczce podczas tych niesamowitych wakacji" - powiedział Schmeider. Para wcześniej podczas wspinaczki Mount Everest doświadczyła choroby wysokościowej i oraz przeraźliwego mrozu, ale to nie zraziło ich, aby zrealizować swe marzenia.
Nie jest jasne, kto organizował ceremonię, ale cała podróż została udokumentowana przez fotografa ślubnego, Charletona Churchilla, który podróżował z Schmeiderem i Sissonem aż z Kalifornii.
Zobaczcie te niezwykłe zdjęcia ślubne, które są ewidentnie potwierdzeniem, że „miłość potrafi przenosić góry”! :)